Kawowy Hinterland

Nie ma nic lepszego dla duszy odkrywcy niż miejsca ukryte. Z dyskretnym szyldem albo bez niego, z wejściem od podwórka, od boku, od tyłu – byleby trudniej, byleby bardziej się schować. Miejsca skarby, niedostępne dla przypadkowych przechodniów, widoczne tylko dla wtajemniczonych, gotowych szukać poza granicami map google. W takich miejscach wszystko smakuje lepiej – jak satysfakcja i nagroda za wytrwałość.

img_20170111_163051_733

Kawa z palarni BeanBrothers w Eindhoven pewnie smakuje wspaniale nawet zaparzona w domu, ale w Stadsbranderij, prowadzonej przez nich malutkiej kawiarni, forma też robi swoje. Przechodząc przez wielkie metalowe drzwi (ukryte w podwórku, na tyłach sklepu z ubrankami dla dzieci) i odsłaniając ciężką teatralną zasłonę, przenosimy się tam do innego świata, czarodziejskiej krainy płynącej kawą. Jej sercem jest maszyna do palenia ziaren, przypominająca o swojej obecności ciągłym buczeniem i intensywnym zapachem. To dzięki niej w Stadsbranderij nie czujemy się jak w każdej innej kawiarni, ale jak w rzemieślniczym warsztacie. Pozostałe narzędzia kawowego rzemiosła znajdują się z resztą zaraz obok, wyeksponowane na tle ceglanej ściany.

post2

Mimo różnorodności sprzętów zdobiących wnętrze i oferowanych w ramach sprzedaży, bariści nie stosują alternatywnych metod parzenia (takich jak aeropress, chemex, v60 czy kalita) i przygotowują wyłącznie espresso oraz kawy na jego bazie. Nie proponują też ziarna do wyboru, używając jednego, wybranego na dany dzień. Pytanie dlaczego traci sens po spróbowaniu przygotowanej przez nich kawy. Podobnie jak sens traci przedłużanie espresso wrzątkiem, rozsądnie podanym w oddzielnym dzbanuszku w przypadku zamówienia americano.

Chociaż Stadsbranderij to miejsce na wskroś kawowe, niepijące jej osoby też mogą poczuć się w nim jak w raju. Wszystko za sprawą deserów, w których nie trudno zakochać się już od pierwszego wejrzenia. Niestety nie można powiedzieć tego samego o przygotowywanych na szybko tostach z półproduktów – lunch zdecydowanie lepiej zjeść wcześniej, żeby głód nie przeszkadzał w delektowaniu się kawą.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s