Walizkowy Tetris

Internet pęka w szwach od poradników jak spakować się w podręczną walizkę na tydzień nad morzem albo w niewielki plecak na miesiąc w górach. Różnią się one co do wskazówek jak składać ubrania (od kostki, przez rulony po hermetyczne worki) i stosunku liczbowego t-shirtów do dni, ale wszystkie mają jedną cechę wspólną – polecają zabrać absolutnie najpotrzebniejsze rzeczy.

Trudno dyskutować z tą rada, bo ograniczenia to niewątpliwie sekret małego bagażu. Nie zawsze jednak mamy rzeczywistą potrzebę, a nawet możliwość się ograniczać, a już na pewno prawnie nigdy nie mamy na to ochoty. Oczywiście są wyjazdy, na których lekki i mały bagaż jest priorytetem (jak wędrówki po górach), są też takie, na których dokładnie wiemy co będzie nam potrzebne (jak wyjazd na żagle albo plażowanie all-inclusive). Ale co z takimi, które nie są wakacjami czy wycieczką, ale przeniesieniem codzienności, z jej wszystkimi niespodziankami, na kilka dni w inne miejsce?

Już od kilku lat takie właśnie podróże są wpisane w moją codzienność. Pewnie, że mogłabym w związku z tym zostać ekspertem minimalizmu albo przeciwnie – machnąć ręką na oszczędności, kupować w samolotach bagaż rejestrowy i jeździć z dworców taksówkami. Trochę przypadkiem wypracowałam jednak własny system, który umożliwia mi zachowanie pełnego komfortu – z jednej strony nie wyglądam i nie czuje się jak obładowany wielbłąd, z drugiej mam ze sobą rzeczy na każdą okazję i nie muszę już kupować nowych butów przed niespodziewanym spotkaniem biznesowym (jedna taka historia wystarczy).

Jeśli zastanawiacie się więcej jak zmieścić się w bagaż podręczny i NIE ograniczać się tylko do niezbędnych rzeczy, poniższy poradnik sprawdzi się idealnie:

IMG_20170118_193126_090_Ink_LI.jpg

  1. Małe albo jeszcze mniejsze.

Świat handlu idzie nam na rękę – właściwie wszystko występuje obecnie we wszystkich możliwych rodzajach i rozmiarach, w tym w wersji mini.  Kiedy przez rok intensywnej pracy w organizacji studenckiej musiałam łączyć noce w tanich hostelach z dniami w białych koszulach, zaopatrzyłam się nawet w mini żelazko. Ręcznik, suszarka, śpiwór, kurta puchowa – oczywiście nie wszystkie te rzeczy wożę ze sobą zawsze, ale jeśli wiem, że mogą być potrzebne, mam je w gotowości na półce.

  1. Czy na pewno aż 100 ml?

Nawet jeśli wybieramy się gdzieś innym środkiem transportu niż samolot, przelewanie kosmetyków do małych opakowań to zasada obowiązkowa. Kiedyś z przyzwyczajenia i wygody używałam tylko standardowych buteleczek 100 ml (największych, jakie można zabrać do podręcznego bagażu lotniczego), aż dotarło do mnie, że przywożę je później z powrotem pełne w ponad połowie. Teraz staram się dobrze dostosować rozmiar do liczby dni. Ograniczenie objętości kosmetyków to żadne wyrzeczenie, a dzięki niemu nie musimy ograniczać się w ilości ich rodzajów i możemy zabrać takie fanaberie jak balsamy czy peelingi (oczywiście w małych pojemniczkach).

  1. Black is the new black

Jestem wierną fanką czerni – przede wszystkim dlatego, ze nie ma okazji w której się nie sprawdza (może poza weselem, ale takie imprezy raczej nie pojawiają się w planach niespodziewanie). Pakując się na wyjazd, w czasie którego wszystko może się zdarzyć, dobrze mieć ze sobą rzeczy klasyczne i uniwersalne, w których będziemy czuć się dobrze i w czasie pracy i u znajomego w domu i w eleganckiej restauracji.

  1. Zestaw się opłaca.

Oszczędność miejsca w walizce ma swój koszt – to czas. Chwytając przypadkowe rzeczy z szafy spakujemy się szybko, ale najprawdopodobniej przynajmniej połowa będzie zupełnie niepotrzebna albo niepasująca do pozostałych. Nawet jeśli idziemy w czarne klasyki i minimalizm, dobrze przygotować sobie gotowe zestawy – najlepiej tak, żeby wszystko do wszystkiego pasowało. Bywa to trudne i czasochłonne (dla mnie zwłaszcza zimą, bo nie tak łatwo o ciepły sweter, który ze wszystkim dobrze wygląda), ale warte swobody i komfortu w czasie wyjazdu.

  1. Walizkowy Tetris

Bez żartów, to naprawdę przypomina Tetrisa. Teraz pora na wykorzystanie wszystkich popularnych zasad – skarpetki w buty (właściwie cokolwiek w buty, ostatnio wkładałam do jednego buta ładowarkę i futerał na okulary bo skarpetki zmieściły się w drugim), ubrania w rulony, żadnych zbędnych pudełek, pokrowców i opakowań. Jeśli walizka ma wgłębienia od prowadnic rączki, układanie zawiniątek z ubrań zaczynamy od ich wypełnienia. Boicie się, że rzeczy się pogniotą? W małym bagażu pogniotą się tak czy siak. Lepiej już wtedy dobrze je zwinąć, zaoszczędzić miejsce i zabrać mini żelazko.

  1. Największy ciężar na klatę.

A właściwie na plecy. Albo nogi. W każdym razie na siebie, a nie do walizki. W wersji popularnej ta zasada głosi, żeby ubrać do samolotu jak najwięcej warstw, ale osobiście za bardzo cenię sobie wygodę w podróży żeby przebierać się na lotnisku albo pocić całą drogę w 3 swetrach. Można jednak spokojnie zastosować prostszą wersję i ubrać się w dniu wyjazdu normalnie, ale w rzeczy najcięższe lub zajmujące najwięcej miejsca spośród wybranych do zapakowania. To dobry pomysł nie tylko w związku z podróżą samolotem, ale przy każdej innej okazji, kiedy chcemy zmieścić więcej do walizki.

  1. Zaufajmy technologii.

Nie ma nic lepszego niż czytanie w podróży, prawda? W końcu jest czas na nadrobienie zaległości w tygodnikach, dokończenie pożyczonej książki, przejrzenie materiałów przed spotkaniem, na które jedziemy… Czasami tak bardzo nie mogłam się zdecydować, co będę chciała poczytać w czasie drogi, że na weekendowy wyjazd zabierałam dobre kilka kilogramów papieru. Uratowały mnie Kindle i silna wolna, żeby poza nim i komputerem nie wozić już kilku książek i magazynów. Mówiąc całkiem szczerze – i tak czasami wożę… Na szczęście linie lotnicze idą w tym przypadku na rękę i pozwalają wziąć w tę rękę to, czego będziemy używać w czasie podróży.

 

4 myśli na temat “Walizkowy Tetris

  1. Wow! Jestem zaskoczona! Dziękuję za ten artykuł, na pewno skorzystam z Twoich porad i następnym razem zastanowię się kilka razy nad rzeczami, które zechcę zabrać w podróż 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s