Melbourne okiem turysty czyli Free Walking Tour

Powiedz mi jak zwiedzasz a powiem Ci kim jesteś.

Każdy, kto dużo podróżuje, chcąc nie chcąc wyrabia sobie własny styl odkrywania nowego miasta.Każdy, kto mało podróżuje, chcąc nie chcąc też musi wybrać styl dla siebie. Różnorodność oferty jak zawsze nie ułatwia nam życia – już kupno przewodnika wymaga decyzji czy miasto interesuje nas raczej od strony historycznej, kulturalnej, kulinarnej, a może pod kątem zwiedzania na rowerze. Przewodniki papierowe to jednak nic w porównaniu do wachlarza możliwości tematycznych wycieczek zorganizowanych. W Melbourne jest ich kilkadziesiąt – od szlaków kawy lub piwa, przez street art lub kulturę Aborygenów, po running tour, czyli 8km joggingu z przewodnikiem w cenie kilkudziesięciu dolarów (zerknijcie na więcej ciekawych przykładów ).

Nie wiem, co to o mnie świadczy, ale mój styl to pomieszanie wszystkich możliwych metod – szczególnie, jeśli nie goni mnie czas. W zupełnie nieznanym mieście bywam też turystką klasyczną (więcej o tym zjawisku już niebawem) i lubię zobaczyć zabytki i atrakcje z  turystycznej listy top 10. Dlatego też jakiś czas temu postanowiłam wybrać się na  Free Walking Tour ( tu link do wycieczek po Melbourne, ale tego typu zwiedzanie dostępne jest już w prawie każdym dużym mieście świata). Korzystałam z takiej możliwości po raz pierwszy i potwierdziły się wszystkie pozytywne rzeczy, które o free walking tours słyszałam. W czasie kilku godzin spaceru zobaczyliśmy najważniejsze atrakcje, usłyszeliśmy mnóstwo anegdot i ciekawostek, a zamiast wysokiej opłaty z góry, każdy wręczył przewodnikowi napiwek według możliwości i uznania. Polecam taki sposób zwiedzania wszystkim, szczególnie wiąż poszukującym własnego stylu.

Kilka ciekawostek o Melbourne, których dowiedziałam się w czasie zwiedzania:

  • Uniwersytet Techniczny RMIT mieści się w starym, XIX-wiecznym więzieniu. Dziedziniec wciąż przypomina spacerniak – no, może poza budkami z kawą
    i przekąskami.
  • Pierwotną nazwą miasta miała być „Batmania”, od imienia Johna Batmana – przywódcy Tasmanii, który zasiedlił te tereny jeszcze przed Brytyjczykami. Całkiem fajnie.
  • Układ ulic w CBD nie jest przypadkowy – nazwy kolejnych arterii to „King, „William”, „Queen”, „Elizabeth”. To odkrycie to prawdziwy przełom w mojej nawigacji po centrum.
  • Nazwa stanu, w którym leży Melbourne (Victoria), to wynik chęci przypodobania się ówczesnej brytyjskiej królowej, która podobno własnie dzięki temu wyraziła zgodę na administracyjną separację regionu od kolonii New South Wales (obecnie to stan, którego stolicą jest Sydney).
  • W drugiej połowie XIX w., w czasie złotej gorączki, Melbourne było drugim po Londynie największym i najbogatszym miastem całego brytyjskiego imperium.
  • Statystyki potwierdzają widoczną na ulicach wielokulturowość – obecnie około 40 % mieszkańców miasta to imigranci . Greków jest tak dużo, że Melbourne to trzecie po Atenach i Tsalonikach miasto pod względem ilości osób używających języka greckiego.
  • Zarówno kawę jak i lody przywieźli do Melbourne Włosi. Na ich miejscu nie byłabym zachwycona – Australijczycy robią teraz lepiej jedno i drugie.
  • Flaga Australijska w oficjalnych miejscach i sytuacjach występuje zawsze w towarzystwie flagi Aborygenów (widoczna na zdjęciu, na budynku stanowego Parlamentu).
  • Guru australijskich anarchistów i buntowników jest Ned Kelly – XIX wieczny Robin Hood, który walczył z systemem poprzez napady na bank. Jest bohaterem 3 filmów fabularnych, stałej wystawy w stanowej bibliotece, a jego wypowiedziane tuż przed wykonaniem kary śmierci słowa „Such is life”, to podobno jeden z najczęstszych tatuaży na australijskiej skórze.
  • Piłka nożna to naprawdę poważna sprawa. Dzień finału narodowych rozgrywek to święto i dzień wolny od pracy.

Jedna myśl na temat “Melbourne okiem turysty czyli Free Walking Tour

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s