Podróżnicze FoMO – jak oswoić pomijanie?

FoMO, czyli fear of missing out, o dziwo nie doczekało się jeszcze definicji w polskiej Wikipedii, ale znalezienie wyjaśnienia o co chodzi i tak zajmuje kilka sekund. Dosłowny lęk przed pominięciem występuje najczęściej u aktywnych użytkowników mediów społecznościowych, którzy w panice przed przegapieniem CZEGOŚ (czego dokładnie? czasami nie ma to żadnego znaczenia) zabierają telefon nawet do toalety.

Coraz więcej też opinii, że FoMO to jedna z groźniejszych chorób cywilizacyjnych naszych czasów, z czym zgadzam się w stu procentach. Jak to bywa w przypadku chorób, nasza odporność na nią to cecha indywidualna, ale nawet osoby dalekie od uzależnienia od Facebooka nie powinny spać spokojnie. FoMo-wirus jest bowiem bardzo sprytny i rozwija się w tempie wprost proporcjonalnym do rozwoju świata. To proste – im więcej opcji do wyboru, tym więcej opcji do przegapienia.

Chociaż wydawało mi się, że świadoma zagrożeń FoMo potrafię już z nim walczyć, w obliczu zbliżającego się wyjazdu z Melbourne dopadła mnie jego podróżnicza odmiana. Wszystkie rzeczy, które od początku pobytu odkładałam na potem, nagle dogoniły mnie krzycząc, że potem to już teraz. Gubiąc na chwilę australijski luz i ciężko wypracowane podejście good enough , zaczęłam w panice przeglądać blogi, rankingi, aplikacje i przewodniki, sprawdzając czego jeszcze nie widziałam, nie jadłam i nie robiłam. Do tego jeszcze lista aktualnych wydarzeń!  I przecież jeszcze wszystkie rzeczy, które planowałam zobaczyć, zjeść i zrobić jeszcze raz!

Opamiętałam się przy trzeciej z rzędu liście 50 miejsc, gdzie musisz zjeść w Melbourne śniadanie. Choćbym miała 3 żołądki, nieograniczony czas i wystarczający budżet nie zjem tylu śniadań. Nie odwiedzę też wszystkich galerii i kin studyjnych, nie pojadę do wszystkich okolicznych parków narodowych i nie pogłaszczę kangura. I co z tego?

Nic. Nic się nie stanie.

Nie tylko świat się nie zawali. Nie ujmie to też ani trochę wszystkim wrażeniom, wspomnieniom i doświadczeniom, które nagromadziłam w czasie pobytu. Znajomych i czytelników bloga nie będzie interesowało to czego nie zobaczyłam i nie zrobiłam, a czepialscy i tak zawsze znajdą jakiś powód do przyczepienia. Zamiast się tłumaczyć i przejmować każdym pytaniem a dlaczego nie… lepiej uświadomić sobie, że zazwyczaj nie przemawia przez nie zła wola pytającego. To głos naszego własnego podróżniczego FoMO.

Jak je pokonać? Bardzo bliska mi osoba nauczyła mnie taktyki zamierzonego niedosytu. Jeśli nie spróbujemy i nie odkryjemy w danym miejscu wszystkiego, będzie po co wrócić. Na każde a dlaczego nie… można odpowiadać, że zrobimy to następnym razem.

Można też jednak wpisać walkę z podróżniczym FoMO w szerszy kontekst slow life’u, sztuki olewania i wybierania wystarczająco dobrze. Podróżnicze listy must see to w końcu tylko odmiana wszystkich życiowych list to do, na których wskazujemy sobie co musimy, co powinniśmy, co trzeba i co wypada.  Najlepszą metodą na zatrzymanie pogoni za odhaczeniami na wszelakich listach jest natomiast zrobienie nowej i krótkiej  – tylko z tym czego naprawdę chcemy. To od nas zależy co w czasie podróży zrobimy i zobaczymy, jak spędzimy czas, jakie wrażenia zapakujemy do bagażu doświadczeń. Możemy iść do 10 różnych galerii albo 10 razy do tej samej. Albo nie iść do żadnej i spać cały dzień, żeby mieć siły na aktywny i dzięki temu udany wieczór.

Warto oswoić pomijanie. Okazuje się, że jeśli nie myślimy o 9 rzeczach, których nie spróbowaliśmy, ta jedna i wybrana smakuje o niebo lepiej.

3 myśli na temat “Podróżnicze FoMO – jak oswoić pomijanie?

  1. Swietny tekst!!! Mysle ze wirus czesto niestety i mnie dopada!! Szczegolnie jego podroznicza odmiana pod tytulem ‚aaa mam juz 25 lat i jeszcze nie zobaczylam….’ . Chyba najzdrowiej wtedy pomyslec dla odmiany o tym wszystkim co juz sie przezylo 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s