13 rzeczy, które warto zrobić w Melbourne 

Dlaczego 13,  a nie 10? Bo skracanie i skreślanie zawsze słabo mi wychodziło.

Dlaczego warto, a nie trzeba? Sprawdźcie tutaj. 

Po ponad 4 miesiącach codziennych randek z Melbourne nadeszła pora na subiektywny przewodnik po mieście. Jest to jednak przewodnik elastyczny, zakładający pewną samodzielność odbiorcy. Można dzięki temu dostosować go do własnych potrzeb, budżetu oraz czasu. Punkty pomijać, powtarzać i realizować w różnych odmianach. Wszystko dozwolone!

Jako całość gwarantuje natomiast roznorodność doświadczeń i perspektyw, pozwala poczuć ducha Melbourne i codzienności lokalsów.  Wszystkie punkty można zrealizować w 4-5 intensywnych dni albo w spokojny tydzień.

Co zatem warto zrobić w Melbourne? 

1. Zjeść śniadanie 

A właściwie nie tyle zjeść, co jeść. Celebrować, nawet jeśli towarzystwem są tylko kawa i gazeta. Listę polecanych przeze mnie kawiarni serwujących śniadania cały dzień znajdziecie tutaj. Polecam też samodzielne poszukiwania, bo na warte odwiedzenia miejsca można natknąć się dosłownie na każdej ulicy.

img_1741-e1495536343654.jpg

2. Zwiedzić CBD w ramach Free Walking Tour 

O moich doświadczeniach z Free Walking Tour w Melbourne więcej pisałam tutajWycieczki wyruszają 2 razy dziennie (o 10.00 i 14.30) i trwają około 3 godzin. To moim zdaniem najlepszy sposób na wstępne rozeznanie w mieście i poznanie go od historyczno-turystycznej strony.

dsc01340

3. Odetchnąć północnym powietrzem

Większość mieszkańców tzw. inner northern suberbs twierdzi, że prawdziwe Melbourne zaczyna się i kończy właśnie na północy (więcej o dzielnicowym patriotyzmie w Melbourne przeczytacie tutaj).

Brunswick, Fitzroy, Carlton, Colligwood – to okolice z duszą, w których wielokulturowość, otwartość i kreatywność widać na każdym kroku. Główne arterie tych dzielnic (m.in Sydney Road, Lygon Street, Brunswick Street, Johnson Street) to także idealne miejsca na zakupy. Fanom vintage shopów i second-handów (nazywanych tu op shopami) polecam Sydney Road w Brunswick. Tym, którzy wolą (kupować lub oglądać) lokalny design z pierwszej ręki – Brunswick Street w Fitzroy.

SHTN9758

 4. Dowiedzieć się czegoś o kulturze Aborygenów 

Zarówno historia, jak i obecna sytuacja rdzennych mieszkańców Australii to temat zdecydowanie warty zgłębienia. Jednak nawet zupełnie niezainteresowanym antropologią i problematyką społeczną, polecam chociaż pobieżne zapoznanie się z kulturą Aborygenów.
Gdzie i jak? Na przykład w Museum of Melbourne albo National Gallery of Victoria. W tym drugim przypadku koniecznie idźcie do filii Ian Potter Center na Federation Square – druga (i bardziej popularna) przedstawia głównie sztukę europejską. Zbiory są oczywiście bardzo ciekawe, ale mamy to szczęście, że nie musimy jechać do Australii żeby obejrzeć znacznie więcej dzieł Picasso i Van Gogha.

IMG_1189

5. Iść na plażę

Większość lokalsów (szczególnie tych z północy, o których mowa w punkcie 3) głosi, że plaża w Melbourne jest zupełnie nie warta uwagi. I chociaż rzeczywiście tutejsza energia nie ma zbyt wiele wspólnego z surferami i bikini, moim zdaniem zarówno St Kilda jak i Brighton Beach zasługują przynajmniej na trochę uwagi, kilka zdjęć i spacer. Niezależnie od pogody, ocean ma swój nieodparty urok, a klimat palm i plaż jest tak rożny od pozostałych dzielnic, że pozwala na ciekawe obserwacje Melbourne jako miasta o wielu twarzach.

IMG_0480

6. Odwiedzić Lentil as anything 

Po pierwsze – po to żeby ucieszyć brzuch (nawet wierni mięsożercy zrozumieją, że kuchnia roślinna może być smaczna i sycąca). Po drugie, żeby ucieszyć portfel i zapłacić za wspaniały posiłek według możliwości i uznania. Przede wszystkim jednak, żeby ucieszyć samego siebie niesamowitą atmosferą każdego z soczewicowych  lokali.
Więcej o tym o co chodzi i gdzie bezcenną soczewicę znaleźć przeczytacie tutaj. W ciepły dzień zdecydowanie polecam filię w Abbotsford Convent – jako gratis do obiadu dostajemy piękny park i zwiedzanie starego klasztoru przerobionego na centrum kultury.

IMG_1491

7. Zrobić wycieczkę za miasto

Nawet najwierniejsi wyznawcy miejskiego stylu życia i bycia poszukują czasem chwili oddechu. Właściwie w każdą stronę od Melbourne znajdziemy miejsce, w którym można po-obcować z australijską naturą. Najbardziej popularne (chociaż nie jedyne) kierunki jednodniowych wycieczek to:
–   Great Ocean Road (samochodem lub na wycieczkę zorganizowaną);
– winnice w Yarra Valley (na wycieczkę zorganizowana, zdecydowanie nie samochodem);
– Park narodowy Dandenong Rangers (pociągiem objętym biletami komunikacji miejskiej lub samochodem);
–  Monington Penninsula (pociągiem objętym biletami komunikacji miejskiej lub samochodem).

IMG_0376

8. Wypić drinka w roof top barze

Gra w chowanego jest w Melbourne na czasie. Zaułki między budynkami czyli laneways, garaże, dachy – im bardziej coś ukryte, tym bardziej popularne. Chociaż niektóre bary oferują też standardowe ogródki, tarasy na dachach są tu absolutnym faworytem. Jeśli jakaś knajpa wyda Wam się podejrzanie pusta koniecznie rozejrzyjcie się za nieoznakowaną tajemniczą windą.

IMG_1757

9. Iść do kina 

Ten, kto pomyślał teraz co? Przecież kino mam w domu!, może ten punkt w tym momencie pominąć. Ten, kto czyta dalej, najwyraźniej podziela moją miłość do studyjnych kin i też uważa, że pokazują kawałek kultury miasta, tak samo jak kawiarnie, galerie, targi czy restauracje. Moi tutejsi faworyci to Cinema Nova w Carlton (repertuar bieżący) i Astor Theatre w Windsor (stare filmy i festiwale). Do obu warto wybrać się w poniedziałek – bilety są wówczas 2 razy tańsze! Zaoszczędzone pieniądze można spokojnie szybko wydać na kieliszek wina, który bez problemu zabierzemy na salę.

IMG_1644

10. Zrozumieć Aussie Rules 

A przynajmniej spróbować. Najlepiej na gorąco i na żywo. Football australijski to w Melbourne absolutna świętość, a niedzielna wycieczka na mecz to atrakcja dla wszystkich – od rodzin z dziećmi, przez nierozumiejących nic turystów, po prawdziwie zaangażowanych fanów. Bilety nie są drogie i można kupić je w kasie bezpośrednio przed meczem,
Ciekawostka – dzień finału AFL (Australian Football League) to ustawowy dzień wolny w całym kraju!

IMG_0942.JPG

11. Zjeść obiad w Chinatown 

Chociaż smaki Azji to dla Europejczyków nic nowego, w Australii powszechność i różnorodność azjatyckich kuchni zwraca uwagę i robi wrażenie. Brak tradycyjnych australijskich potraw okazał się być  podatnym gruntem dla rozwoju kuchni świata. Maluchy w wózkach pałaszują sushi rolle, pałeczki wypierają sztućce, a restauracje rosną jak grzyby po deszczu. Po azjatyckie smaki najlepiej udać się do Chinatown. Polecam nieznaną mi wcześniej kuchnię indonezyjską! W poszukiwaniu konkretnej restauracji pomoże Wam Zomato.

img_1067.jpg

12. Iść na market 

Niektóre zjawiska społeczne pozostają niezmienne – niezależnie od epoki i części świata. Rynki, targi i markety to jak świat światem serca miast, na których znajdziemy prawdziwie lokalne dobra i prawdziwie lokalną atmosferę. Marketów w Melbourne jest tak wiele, ze nie pokuszę się o własną listę propozycji. Odsyłam do tej wyszukiwarki, uwzględniającej zarówno regularne targi warzywne jak i okazjonalne markety z rękodziełem.

img_0546.jpg

13. Zapoznać się z australijską fauną

Co Wam się kojarzy z Australią?
Kangury, koale, pająki, węże, emu ( taki ptak – nie buty). Jeśli nie pomyśleliście o jakimś zwierzęciu brawo – naprawdę myślicie poza pudełkiem. Nie o pudełka tu jednak chodzi, a o australijską faunę, którą zdecydowanie warto zobaczyć z bliska i na żywo.
Wbrew opinii niektórych, kangury nie skaczą po ulicach w Melbourne. Na drogach za miastem co prawda skaczą, ale niestety najczęściej w nocy i to prosto pod koła samochodów. Żeby zapoznać się w wymarzonymi zwierzętami w ich naturalnym środowisku trzeba mieć albo dużo szczęścia albo spędzić wśród australijskiej natury zdecydowanie więcej czasu niż krótka wycieczka jednodniowa.
Great Ocean Road to dobry kierunek dla poszukujących fauny w terenie. Mniej wytrwałym poszukiwaczom polecam Melbourne Zoo i Melbourne Aquarium.  Rezerwując z wyprzedzeniem można nawet załapać się na przytulenie kangura!

img_3497.jpg

2 myśli na temat “13 rzeczy, które warto zrobić w Melbourne 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s