Whitsunday Island, czyli weekend na bezludnej wyspie

O mały włos je przegapiliśmy. Nie byliśmy przekonani co do wychodzenia z namiotu po ciemku, bo dźwięki otaczającego nas tropikalnego lasu nagle przypomniały nam wszystkie plotki, które krążą po świecie na temat morderczej australijskiej fauny i flory. Niby mieliśmy już za sobą ponad połowę podróży i niejedną wędrówkę po lasach i górach, ale tym razem… Czytaj dalej Whitsunday Island, czyli weekend na bezludnej wyspie

13 rzeczy, które warto zrobić w Melbourne 

Dlaczego 13,  a nie 10? Bo skracanie i skreślanie zawsze słabo mi wychodziło. Dlaczego warto, a nie trzeba? Sprawdźcie tutaj.  Po ponad 4 miesiącach codziennych randek z Melbourne nadeszła pora na subiektywny przewodnik po mieście. Jest to jednak przewodnik elastyczny, zakładający pewną samodzielność odbiorcy. Można dzięki temu dostosować go do własnych potrzeb, budżetu oraz czasu.… Czytaj dalej 13 rzeczy, które warto zrobić w Melbourne 

Sydney czy Melbourne?

Co jest stolicą Australii? Jeśli bez pytania Google ktoś wiedział, że Canberra, wygrywa ode mnie tytuł geograficznego mistrza. Ja większość życia tkwiłam w geograficznej ignorancji, wychodząc z założenia, że wielkość i popularność Sydney oznaczają automatycznie jego administracyjne „przywództwo”. Wybierając miasto, które na czas work & holiday w Australii stanie się miejscem mojego względnie stałego pobytu,… Czytaj dalej Sydney czy Melbourne?

Top 10 – kawiarnie w północnym Melbourne

Wybranie najlepszego miejsca z kawą i śniadaniami w Melbourne przerasta moje możliwości dziennego przyjęcia kofeiny i awokado. Pewnie nawet gdybym przez rok piła tylko kawę i jadła tylko śniadania i tak nie zdążyłabym  spróbować wszystkich miejsc, a już na pewno nie potrafiłabym wybrać najlepszego (tutaj przeczytaj dlaczego). Obiektywne rankingi pozostawiam więc specjalistom z Beanhunter. Moje top… Czytaj dalej Top 10 – kawiarnie w północnym Melbourne

W poszukiwaniu adrenaliny #2 – parę słów o lataniu

Kto jako dziecko nie marzył albo nie śnił o lataniu? Nie patrzył w niebo z podekscytowaniem, myśląc jak to było po prostu rozłożyć ręce jak skrzydła, poczuć się jak unoszące na wietrze piórko, poszybować nad chmurami? Potem nadchodzi pierwszy raz w samolocie. Okazuje się, że można latać! Co prawda w wielkiej maszynie, ale czy to… Czytaj dalej W poszukiwaniu adrenaliny #2 – parę słów o lataniu