Nowe granice?

Przepraszam, czy to miejsce jest wolne? – Nie, przykro mi. Szybkie spojrzenie w lewo, szybkie w prawo, ocena możliwości i decyzja. Trajkoczące o kilkaset decybeli za głośno Holenderskie babcie, śpiący dogorywacz z Berlina czy Hindus w średnim wieku obłożony bagażem? Błyskawiczne oszacowanie zysków i strat wskazuje na odsypiającego imprezowicza. Przynajmniej skoro śpi, nie będzie mógł… Czytaj dalej Nowe granice?

Gdzie te nerwy?

No może chociaż trochę? Może tak ciut ciut? Może będzie łatwiej jak wyobrazisz sobie wszystkie rzeczy, które mogą pójść nie tak? Gdy w czasie 27-godzinnej podróży współpasażerowie nie są chętni do rozmowy, a nie ma się już siły przyjmować żadnych audio-wizualno-tekstowych treści, zawsze można pogadać samemu ze sobą. Ja próbowałam doszukać się w swoim podejściu… Czytaj dalej Gdzie te nerwy?

Nie rozmawiaj z nieznajomymi

Od jakiegoś czasu nie mogę się nadziwić jak zasada tak bezsensowna mogła się tak głęboko zakorzenić w naszej społecznej świadomości. Żywią się nią stereotypy – nieznane to niebezpieczne, ludzie są z natury źli i mają złe intencje, prywatność to święta wartość, którą trzeba chronić. Tak, jakby potencjalny złodziej, porywacz albo inny przestępca rzeczywiście czekał ze… Czytaj dalej Nie rozmawiaj z nieznajomymi